Strony Narodowego Muzeum Morskiego wykorzystują pliki cookie, aby aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania oraz do celów statystycznych. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Jeśli chcesz ograniczyć lub zablokować pliki cookie, możesz to zrobić za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.

X

Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku

Biuletyn Informacji Publicznej

Aktualny język:

Polski
60 lat Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku

Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku - zamknięcie naszych oddziałów

Uprzejmie informujemy, że z powodu pandemii koronawirusa z dniem 19 października 2020 roku, do odwołania, zostają zamknięte dla zwiedzających wszystkie oddziały Narodowego Muzeum Morskiego.

Ten wpis jest archiwalny.

Flotylla Wiślana w Bitwie Warszawskiej 1920 r.

13.08.2020 |

Wyślij wiadomość |


Flotylla Wiślana w Bitwie Warszawskiej 1920 r.

Gdy latem 1920 r. bolszewicka kontrofensywa niebezpiecznie zbliżała się do Wisły, przystąpiono do gorączkowej reaktywacji powołanej w grudniu 1918 r. Flotylli Wiślanej. Jej głównym zadaniem miało być uniemożliwianie przekraczania Wisły przez wojska rosyjskie. Pełniącym obowiązki dowódcy Flotylli wyznaczono kpt. mar. Bohdana Jarocińskiego.


Flotyllę Wiślaną zreorganizowano w oparciu o ewakuowane z Pińska załogi rozformowanej Flotylli Pińskiej oraz zarekwirowane w portach i na Wiśle statki, które w Modlinie pospiesznie uzbrajano. Do 14 sierpnia 1920 r. w skład Flotylli Wiślanej włączono tym sposobem 12 statków i kilkanaście motorówek, na których służyło 250 oficerów, podchorążych, podoficerów i marynarzy.


Od 10 sierpnia statki i motorówki Flotylli prowadziły wzmożone patrolowanie Wisły na odcinkach: Wyszogród – Płock – Włocławek, obserwując jej prawy brzeg i zbierając w bezpiecznych miejscach na lewym brzegu wszystkie napotkane środki pływające, które mogły ułatwić przeprawę przeciwnikowi. Pierwszy kontakt bojowy Flotylli Wiślanej z przeciwnikiem nastąpił 14 sierpnia 1920 r. Pod Górą Kalwarią statek opancerzony "Sobieski" ogniem swojej artylerii i ckm-ów udaremnił wrogą przeprawę, odpędzając przeciwnika z pasa nadrzecznego. Tego samego dnia w urządzoną w Bobrownikach zasadzkę wpadł płynący z Torunia statek Flotylli "Moniuszko". Wdał się on w wymianę ognia z usadowionym w ruinach zamku bobrownickiego spieszonym oddziałem 10 Dywizji Kawalerii. Na odkrytym nurcie rzeki statek był łatwym celem. Mocno ucierpiała załoga, uszkodzono kadłub i maszyny, a kiedy ciężko postrzelany z ckm-ów zaczął tonąć, jego dowódca ppor. Jerzy Pieszkański osadził go na mieliźnie na lewym brzegu. Z ckm-ów obsługiwanych przez Pieszkańskiego, mar. Stanisława Kalinowskiego i plut. mar. Lipeckiego starano się przeszkodzić przeprawie przeciwnika. W walce tej ppor. Pieszkański poniósł śmierć, a statek osunął się z mielizny i zatonął. Przybyły niebawem cywilny holownik "Lubecki" osiadł na mieliźnie i został opanowany przez wroga. Idący za nimi "Neptun" dobił do brzegu poniżej Nieszawy, a jego dowódca ppor. mar. Stefan Jacynicz wymontowanymi ze statku ckm-ami ustawionymi naprzeciw Bobrownik udaremnił nieprzyjacielską przeprawę. Wobec braku możliwości wycofania statku do Torunia zatopiono go.


Tymczasem w Płocku powstał silny oddział bojowy Flotylli (statki "Stefan Batory", "Minister" i "Wawel" oraz motorówki) dowodzony przez por. mar. S. Nahorskiego. 17 i 18 sierpnia w czasie patroli statki ostrzelały podjazdy konnicy rosyjskiej w Dyblinie i Dobrzyniu, a marynarskie patrole przeprowadziły zwiad na Dyblin i Płomiany. Rankiem 18 sierpnia Nahorski podzielił swój oddział na dwie grupy pozostawiając sobie komendę nad "Ministrem" i motorówką "15", a pozostałe jednostki ("Wawel", "Stefan Batory", motorówki "3" i "16") oddając pod dowództwo ppor. mar. Henryka Sułkowskiego.


18 sierpnia cofający się spod Włocławka Rosjanie wdarli się do północno-wschodnich dzielnic Płocka. Rozgorzała zacięta bitwa o miasto. W walkach na ulicach oprócz żołnierzy uczestniczyły grupy policjantów, Straży Obywatelskiej i cywilów. Najcięższe walki toczyły się w okolicach mostu – dla obrońców był ostatnią deską ratunku, a atakujący musieli go zdobyć, aby odciąć miasto od nadciągającej pomocy i zdobyć przeprawę.


W obronie mostu stanęła grupa por. mar. Nahorskiego. "Minister" wdał się w pojedynek artyleryjski z wrogą baterią, dzięki czemu lewy brzeg Wisły i most przez dłuższy czas były wolne od ognia przeciwnika. Motorówka "15" swym ogniem udaremniała Rosjanom wdarcie się na most oraz zwalczała stanowiska ckm-ów, z których go ostrzeliwano. Dzięki działaniom Flotylli na prawy brzeg rzeki mogły być przez most przerzucane posiłki, a na lewy – ewakuować się mieszkańcy Płocka. O godz. 16 z dołu rzeki nadciągnęły jednostki grupy ppor. Sułkowskiego, na które przeniosła swój ogień rosyjska bateria. Sułkowski, cały czas ostrzeliwując się z dział i karabinów maszynowych "Wawelu", zdołał przebić się przez zaporę ogniową przeciwnika i wraz z motorówką "16" sforsował trzykilometrową przestrzeń oddzielającą go od mostu i ukrytego za nim okrętu dowódcy dywizjonu – "Ministra". Wolniejszy "Stefan Batory" został w wyniku ostrzału poważnie uszkodzony, a mimo to cały czas z działa na dziobie i z ckm-ów załoga skutecznie ostrzeliwała wrogą baterię. W końcu został jednak unieruchomiony i osadzony na lewym brzegu.


"Minister" i "Wawel" oraz motorówki "15" i "16" cały czas wspomagały ogniem swych dział i karabinów maszynowych walczące w mieście wojska, jednak znaczne przemieszanie sil własnych i przeciwnika nie pozwalało na skuteczny ostrzał jego sił. Wieczorem 18 sierpnia oddziały rosyjskie zajęły prawie całą wschodnią część miasta i ogniem skierowanym na rzekę zmusiły statki i motorówki Flotylli do cofnięcia się w górę Wisły. Najdłużej walkę w okolicach mostu prowadziła motorówka "15" dowodzona przez por. mar. Karola Taube. Motorówka ta m.in. ewakuowała grupy żołnierzy na lewy brzeg, a ogniem swojego działka 37 mm i ckm-u kilkakrotnie ostrzeliwała zbliżającą się do Wisły piechotę i kawalerią przeciwnika. Ostrzał z motorówki zniszczył ckm przeciwnika ostrzeliwujący most, którym wówczas przechodziła polska bateria.


Rankiem 19 sierpnia rozpoczął się polski kontratak, w wyniku którego około południa zajęto całe miasto. Bitwa o Płock była skończona. Za wykazane męstwo w obronie Płocka 4 oficerów i 1 marynarz Flotylli Wiślanej zostało odznaczonych srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego "Virtuti Militari" V klasy. W Bitwie Warszawskiej Flotylla Wiślana utraciła 3 statki: "Moniuszkę" bezpowrotnie, a 2 pozostałe - "Neptuna" i "Stefana Batorego” wydobyto i wyremontowano. Straty w ludziach wyniosły: 7 zabitych, 12 rannych, 1 zaginiony i 1 wzięty do niewoli.


Podczas Bitwy Warszawskiej marynarze Flotylli Wiślanej – podobnie jaki walczący wcześniej na Pinie i Prypeci marynarze Flotylli Pińskiej – wykazali się niebywałym męstwem, odwagą i fantazją. Niektórzy jej oficerowie osiągnęli wysokie stanowiska w Marynarce Wojennej. Dramatyczna historia naszego kraju odebrała im jednak możliwość zestarzenia się i wspominania dawnych przygód. Dwaj bohaterowie obrony Płocka - kapitan Karol Taube i kapitan Henryk Sułkowski we wrześniu 1939 r. trafili do niewoli Armii Czerwonej. Obaj wiosną 1940 r. zostali zamordowani – 52-letni Taube w Kijowie, a 43-letni Sułkowski w Twerze.


Partnerzy

Dofinansowano ze środków
Programu Wieloletniego Kultura+